niedziela, 24 kwietnia 2011

Zawiesiłabym Cie na mojej scianie w postaci ładnego obrazka


tylko jeden jest zapach trwożliwej odwagi, zawsze, z każdym krokiem taki sam. gdy alkohol cicho przepłukuje serce, purpurowe liście oczyszczają oczy. staję się Nią, bezpamiętliwą, beztęskną, fioletową i lepką. Letą staję się, proszę Pana. lecz ja nie płynę, ja krzepnę, panie Baudelaire. krzepnę słodko na Pańskich wargach, urywając oddech w swoim własnym dekadenckim tańcu, bardziej wiosennym niż samotnym, bardziej szalonym niż szczęśliwym.






 I też kiedyś chciałabym tak spacerować z bliską osobą. Aż miło popatrzeć. :)

i ta piosenka mówi wszystko o nas i o nich. płciach kolidujących ze sobą, które nie potrafią rozkminić się nawzajem.:)

5 komentarzy:

  1. aż się oplułam rozkminiając słowo "koligując" ; d

    OdpowiedzUsuń
  2. kolidując panienko:p xd
    haa!;d
    dowiedziałaś się już co to znaczy?;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewcia dowiedziałyśmy się już :D I jak to mówiłam to żem się opluła ;D xd

    OdpowiedzUsuń
  4. no tak,tak kolidując ;p xd

    OdpowiedzUsuń
  5. ułaa. wiecie co , obleje Was!

    OdpowiedzUsuń