dzisiaj mam ochotę coś napisać.
drażni mnie już to, że każdy dzień jest podobny. drażni mnie wszystko. prostacki uśmiech, pewność siebie, przekonanie że jest się pępkiem świata, że po prostu czasami nie zachowa się czegoś dla siebie. no, ale to już taki nasz ludzki fenomen. drażni mnie to, co mam na nodze. to że omijają mnie różne rzeczy. jedyne najlepsze w tym okresie to, to że pozostały przy mnie dwa pajace. dziękuję im. *-: nie wiem czy wszystko byłoby takie łatwe. już nie będzie tak jak kiedyś. zaczynamy budować wszystko od nowa. coraz częściej cieszę się z małych rzeczy. zresztą i tak nic nie ma sensu :]




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz